Dystans19.29 km Teren9.00 km Czas01:04 Vœrednia18.08 km/h
SprzêtScott Aspect
pół szklanki & noise killer cd. ;)
- Pół szklanki herbaty jeśli panie uprzejme.
- Pół? Tak ... Zdaje się, że mamy taką szklankę.


Padało w weekend, ja czyściłem, smarowałem, robiłem zakupy ;) Sztycę przetarłem delikatnie szmatką z odrobiną pasty shimano anty seize, którą wygrzebałem z czeluści skrzynki serwisowej. Obejma z zamykaczem poszła do archiwum, a jej miejsce zajęła obejma skręcana. Na jarzmo trafiła ww. pasta a siodło dostało olej w pręty ;)
Z pracy wracam późno, wskakuje w ciuchy i ruszam przetestować 'pykacza'. Do testów idealnie nadaje się "gładka" jak stół ścieżka na Pogorię ;) Docieram do mola, niestety nie ma CafeMobila ale jest otwarty jeden z okolicznych FF.
Zamawiam kawę, tzn. pół kawy ;) proszę o zalanie kawy do połowy objętości kubka, ehh fanaberie :/ dostałem połowę kawy z całą wodą ;) I od razu przypomniał mi się cytat przywołany na początku wpisu ;)
Pykania nie ma, nie mam już wrażenia, że rama się rozrywa jak stare prześcieradło. Siodło wytrzymało 12km w ciszy i zaczęło poskrzypywać, po powrocie będę kombinował dalej, szukam rozwiązania na dłużej ;)
cdn.

PykoWstrzymywacz ;) nowy zacisk © noibasta

Komentarze

noibasta
20:19 wtorek, 14 maja 2013
Amiga> niestety u mnie ''jakiś czas'' był definiowany odcinkiem góra 10km ;) przy następnym czyszczeniu założę jeszcze dętkę na obejmę i rurę żeby było na dłużej :)
amiga
12:44 wtorek, 14 maja 2013
Miałem podobnie ostatnio, ale jestem daleki od smarowania sztycy czymkolwiek, jeżdże po za dużym "syfie" i w zasadzie po każdym przejeździe ląduje tam coś. Po prostu czyszczę sztycę i "rurę" wyciorem co kilka przejazdów.... pomaga.... oczywiście na jakiś czas :) a dźwięk faktycznie paskudny, przy czym prawie identyczny potrafi wydawać suport gdy dostanie się tam piasek... też kończy się to muciem czyszczeniem i smarowaniem
noibasta
09:38 wtorek, 14 maja 2013
Krzychu22> masz całkowitą rację, też już przez to przeszedłem :)
Krzychu22
09:12 wtorek, 14 maja 2013
Ze smarem trzeba delikatnie ja nawaliłem go za dużo i za dobrego to teraz mi się sztyca w ramie kręci a dowaliłem na maxa śrubę.
noibasta
08:23 wtorek, 14 maja 2013
Speed565> na lato słuchawki ;) ale na ulicach trochę strach ;)
Limit> jeszcze trochę powalczę :) te dźwięki "odsiodłowe" wyjątkowo mnie wkurzają ;)
limit
08:01 wtorek, 14 maja 2013
Fakt, że cichutko pracujący rowerek (kiedy tylko słychać szum opon na podłożu) to wspaniała sprawa ale niestety wraz z przejechanymi kilometrami objawiać poczynają się różne dźwięki i czasem nawet po dokumentnym rozebraniu i poskładaniu rowerka nie chcą zniknąć. Życzę Ci sukcesu w eliminowaniu tych hałasów. Ja się już dawno poddałem. Choć ucho cierpi.
speed565
07:38 wtorek, 14 maja 2013
U mnie czyściłem sztyce i zacisk. Smarowałem pręty oraz czyściłem i smarowałem jarzmo. Ale na dłużej niż 70 km pomogła tylko czapka pod kask! Od razu jak ręką odjął przestało hałasować :P
Ale niestety na ciepłe dni po prostu musiałem się przyzwyczaić do niewielkiego hałasu.
noibasta
07:33 wtorek, 14 maja 2013
Kosma> a kysz, a kysz ;)
T0mas> już przesmarowałem jarzmo i pręty gęstszym smarem od tej pasty shimano, dziś będę testował ;) z zaciskiem sztycy eksperymentowałem wcześniej, smarowałem, czyściłem, wymieniłem na skręcany - pomogło, to jakiś niereformowalny model był ;)
t0mas82
07:21 wtorek, 14 maja 2013
Noibasta mam jeden sprawdzony przepis na skrzypienie i pykanie dochodzące z okolic siedziska. Wyciągnięcie sztycy, przetarcie. Śruby przy prętach siodła i od zacisku wyczyścić i nałożyć smaru. Złożyć i cieszyć się ciszą :)
Pozdrawiam!
kosma100
07:15 wtorek, 14 maja 2013
A już myślałam, że to zdjęcie pękniętej ramy...
Tfu! Tfu! Tfu! (przez lewe ramie) :-)
Pozdrawiam!
noibasta
07:14 wtorek, 14 maja 2013
Limit> no to jest jakiś pomysł ale poszukam innego rozwiązania :D
limit
07:06 wtorek, 14 maja 2013
Jazda bez siodełka? ;-)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!